Drugą porażkę na swoim koncie zaliczyła dziś nasza drużyna. Debiutanci w rozgrywkach 1. Polskiej Ligi Futsalu. w niedzielę przegrali w Kartuzach, z miejscowym Futsal Club 2:4.
Mecz rozpoczął się bardzo źle. Pierwszy gol padł już w pierwszej akcji, dokładnie w 17 sekundzie tego spotkania. Na listę strzelców wpisał się Adam Kordyl. W 5 minucie przyjezdni mieli niezłą szansę na wyrównanie, ale kontratak Huberta Olszaka został skutecznie zatrzymany. Trzy minuty później gospodarzy uratował słupek. Wyborny strzał oddał Daniel Lebiedziński, ale zabrakło nam szczęścia. W 10 minucie kapitalne, prostopadłe podanie otrzymał Daniel Grot. W pojedynku sam na sam, lepszy okazał się jednak strzegący dziś naszej bramki Filip Twardowski. FC Kartuzy dopięły swego. Po przechwycie pod własną bramką, przeprowadzili szybki atak, który skutecznie wykończył Michał Klaman, podwyższając na 2:0. Przed przerwą wynik nie uległ już zmianie, a kolejny raz w słupek trafiał Daniel Lebiedziński, który w tej fazie meczu wyróżniał się najbardziej.
Nasz szkoleniowiec, Dariusz Pieczyński musiał ryzykować. Od początku drugiej połowy zdjął bramkarza, licząc że piłka wreszcie wpadnie do siatki. Napieraliśmy, ale bez skutku. Na domiar złego powrócił koszmar z pierwszego spotkania. W 25 minucie czerwony kartonik obejrzał Daniel Lebiedziński i zostaliśmy zmuszeni do gry w osłabieniu. Na kolejną bramkę gospodarzy nie trzeba było długo czekać, a jej autorem został grający trener Daniel Hoffmann. 3:0 postawiło naszą drużynę w niezwykle trudnej sytuacji. W 35 minucie stuprocentową okazję miał Damian Drewnowski, któremu zabrakło czujności. Chwilę później naprawił swój błąd. Po dokładnym podaniu Piotra Pietruszko, popularny Drewno przyłożył tylko nogę, inkasując pierwszą bramkę dla Leszna. Nadzieja leszczynian odżyła półtorej minuty przed końcem. Fenomenalnym strzałem z dystansu popisał się Łukasz Pieczyński, zdobywając gola na 3:2. W samej końcówce gospodarze otrzymali jeszcze przedłużony rzut karny, który skutecznie wykorzystali, ustalając wynik tego starcia na 4:2.
GI Malepszy Futsal Leszno w 1. Polskiej Lidze Futsalu pozostaje zatem bez punktów. Podobnie jak Mieszko Gniezno, który zawita do Hali Trapez już w najbliższą sobotę. Początek tej potyczki zaplanowano na godzinę 17:00.

