Minimalna porażka w Białymstoku

Z zamiarem odniesienia pierwszego wyjazdowego zwycięstwa jechał nasz zespół w daleką podróż do Białegostoku. W składzie zabrakło jedynie Damiana Drewnowskiego, którego dopadły kłopoty zdrowotne. Nasz zespół podbudowany był wysokim zwycięstwem w ubiegłym tygodniu z Mieszkiem Gniezno. Mecz od samego początku był niezwykle wyrównany. Oba zespoły duża uwagę przykładały do gry obronnej, stąd niewiele sytuacji podbramkowych. Nasz zespół stworzył ich nieco więcej w I połowie, a na uwagę zasługuje przede wszystkim poprzeczka po strzale Piotra Pietruszko. Wreszcie na 1 minute przed przerwą wzorową akcję Dariusza Pieczyńskiego i  Daniela Lebiedzińskiego wykończył Filip Walczak. Do przerwy prowadziliśmy więc 1:0. W drugiej połowie po raz kolejny zabrakło doświadczenia i konsekwentnej gry po naszej stronie. Dwie bramki gospodarzy, można powiedzieć „z niczego”,  postawiły nas w trudnej sytuacji. Znowu zmuszeni zostaliśmy do gry z wycofanym bramkarzem. Nie przyniosło to niestety rezultatu i w konsekwencji przegrywamy z Heliosem Białystok 1 : 2. Był to z pewnością mecz, który podobnie jak w Kartuzach powinniśmy wygrać. Niewiele brakuje do zainkasowania zdobyczy punktowych na wyjazdach. Cały czas uczymy się I ligi i to zarówno piłkarsko jak i organizacyjnie. Gra na nowych halach, sprawy logistyczne to wszystko wymaga jeszcze poprawy jeśli chodzi o mecze wyjazdowe. Przed nami 2 mecze z zespołami Top 3 naszej grupy. Za tydzień wielkie wydarzenie w hali Trapez – mecz z odwiecznym rywalem z Zielonej Góry, a za dwa tygodnie jeden z najtrudniejszych wyjazdów do Lubawy. Te mecze pokażą prawdziwy potencjał naszego zespołu.