Srogą lekcję od KU AZS Zielona Góra otrzymali w niedzielę gracze naszego klubu. Miejscowi pokonali naszą ekipę aż 6:2 i jest to najwyższa porażka w bieżącym sezonie
Gospodarze prowadzenie objęli bardzo szybko. Już w 2 minucie otrzymali prezent w postaci faulu i rzutu wolnego, który skutecznie wykorzystali. Do wyrównania doszło już 3 minuty później. Piotr Pietruszko wykazał się niezwykłą czujnością w polu karnym, zamykając uderzenie Sergey’a Chamukhi. Po chwili mogło być 2:1 dla biało-czerwonych. Fenomenalnym przechwytem popisał się ponownie Sergey Chamukha, który szybko przedostał się pod bramkę rywala, ale zabrakło skuteczności. W pierwszej połowie nieco więcej sytuacji wykreowali sobie zielonogórzanie. W 15 minucie kapitalnym uderzeniem z woleja popisał się Kamil Kruszyński, który nie dał szans Łukaszowi Błaszczykowi i ustalił wynik pierwszej połowy na 2:1.
O drugiej części będziemy chcieli jak najszybciej zapomnieć. Worek z bramkami się wysypał i niestety nie były to gole strzelane przez nas. Przy stanie 5:1 stało się jasne, że o dobry rezultat będzie bardzo trudno. Nasi futsaliści wycofali bramkarza, ale w takim schemacie zdołali ustrzelić tylko jednego gola, którego autorem był Łukasz Pieczyński po podaniu Huberta Olszaka. Przy jeszcze jednej bramce dla Zielonej Góry złożyło się to na końcowy rezultat 6:2. Dodajmy, iż bohaterem w obozie gospodarzy był Kamil Kruszyński, który przy swoim nazwisku zapisał aż cztery bramki.
Bardzo dziękujemy naszym kibicom, którzy licznie stawili się w hali w Zielonej Górze i głośnym dopingiem wspomagali drużynę.
Najbliższe spotkanie rozegramy we własnej hali. W niedzielę 11.03. o 17.00 do Trapezu zawita faworyzowany, walczący o możliwość awansu do ekstraklasy Constract Lubawa. Potem podopiecznych Dariusza Pieczyńskiego czeka seria, aż czterech meczów wyjazdowych – do Gdańska, Unisławia, Lęborka i Chojnic.

