Dwa imponujące, wyjazdowe zwycięstwa ma za sobą nasz drużyna. Niezwykle cenne punkty powodują, że jesteśmy już pewni utrzymania w 1. Polskiej Lidze Futsalu. O ocenę postawy zespołu na tym etapie sezonu pokusił się prezes klubu Paweł Mrozkowiak.
Przed tygodniem podopieczni Dariusza Pieczyńskiego pewnie wygrali w Gdańsku, z miejscową Politechniką 5:0, a w miniony weekend rozgromili na wyjeździe Unisław Team 13:2. 6 punktów w tych spotkaniach zapewniło leszczyńskiemu beniaminkowi ligowy byt. – To były przede wszystkim spotkania, które za wszelką cenę musieliśmy wygrać. Szczególnie ważny był mecz w Gdańsku, gdyż w przypadku porażki mogliśmy mieć nerwową końcówkę sezonu. Pomimo, że graliśmy z dwoma ostatnimi zespołami w tabeli, musieliśmy zachować czujność, gdyż np: Politechnika Gdańska potrafiła w ostatnim czasie wygrać w Warszawie i Obornikach, a wczoraj prowadziła w Kartuzach 3:1 (ostatecznie przegrała 3:7), a Unisław tydzień temu na 5 minut przed końcem meczu prowadził z zespołem z Zielonej Góry 3:2 (ostatecznie przegrał 3:4). Byliśmy przed tymi meczami niezwykle skoncentrowani i zmotywowani, co przełożyło się na pewne zwycięstwa – ocenił nasz prezes.
Do końca rozgrywek pozostały już tylko trzy pojedynki. Dwa z nich rozegramy na wyjeździe. Jak podkreśla nasz sternik, w każdym meczu jego ekipę interesuje wyłącznie zwycięstwo. – Zobaczymy, czy przełożymy tą naszą dobra formę z ostatnich dwóch tygodni, na korzystne wyniki z wyżej notowanymi rywalami. Teren w Lęborku jest bardzo gorący. Wczoraj przekonał się o tym wicelider z Lubawy przegrywając tam 5:6 i tracąc 4 bramki w ostatnich 5 minutach meczu. Z kolei w Chojnicach, to będzie bardzo ważny mecz dla lidera tabeli, gdyż spotkaniem z nami może zapewnić sobie awans do Futsal Ekstraklasy. Chcemy w tych ostatnich meczach zaprezentować się jak najlepiej i godnie pożegnać się z naszymi kibicami podczas ostatniego meczu z zespołem z Warszawy w hali Trapez – zapewnił Paweł Mrozkowiak.
Obecny sezon można określić jednym zdaniem: Sezon straconych szans. W kilku spotkaniach leszczynianie po prostu zawiedli, a zwycięstwa były dosłownie o włos. Sytuacja w tabeli jest niezła, natomiast była szansa, aby powalczyć o coś więcej. Marzeniem sterników klubu jest awans do Futsal Ekstraklasy. Czy jest to możliwe już w przyszłym roku? Czy można to osiągnąć obecnym składem? Czy w klubie szykuje się transferowa rewolucja? – Rozważamy kilka koncepcji. Dużo zależeć będzie od finansów, a szczególnie od tego ilu nam się uda pozyskać sponsorów na kolejny sezon. Przekonaliśmy się, że I liga jest niezwykle mocna i wyrównana, a będzie jeszcze silniejsza i niezwykle trudno się będzie do niej dostać. Już w tym roku zwycięzca II Wielkopolskiej Ligi Futsalu nie awansuje bezpośrednio do I ligi, tylko będzie musiał walczyć w barażach ze zwycięzcami dwóch innych drugich lig. W futsalu nie ma możliwości wykupu dzikich kart, tak więc na pewno utrzymanie w I lidze będzie dla nas priorytetem, podobnie jak w tym roku – zakończył prezes.
Materiał przygotowany przy współpracy z:


