Zdaniem obu trenerów kolejny pożyteczny sparing. Wynik na styku, dużo akcji i strzałów, ale obie drużyny popełniły też kilka błędów. Po pierwszej połowie meczu prowadziliśmy 2-1 po indywidualnej akcja Jakuba Molickiego w 2 min. oraz przejęciu Kacpra Konopackiego i strzale Huberta Olszaka w 12 min. Dla gospodarzy w 15 min. trafił Mateusz Kostecki. Swoich szans na zdobycie bramki w tej połowie nie wykorzystali zarówno nasi zawodnicy jak i gospodarze. W bramce bardzo dobrze spisywał się broniący w tej połowie Łukasz Błaszczyk. Coraz lepiej wyglądało rozgrywanie stałych fragmentów gry. Po jednym z rzutów rożnych ładny strzał z woleja oddał Adrian Niedźwiedzki. W drugiej połowie obraz nie uległ zmianie – szybkie akcje z obu stron, twarda gra w obronie i ciągły pressing. W 5 min. na 2-2 trafił Adrian Skrzypek strzałem z bocznej linii boiska tuż przy słupku. Szybko odpowiedzieliśmy bramką Kamila Kruszyńskiego po akcji 3 na 2. W tej części gry gospodarze częściej rozgrywali piłkę kilka razy trafiając w bramkę m.in po strzałach Romana Vakhuli. W 10 minucie piłka trochę niefortunnie wpada do naszej bramki i mamy 3-3. Kolejne ataki Pniew nie zamieniają się na bramkę po dobrych interwencjach broniącego w drugiej połowie Filipa Twardowskiego. My ponownie wychodzimy na prowadzenie w 14 min. po indywidualnej akcji Kamila Kruszyńskiego, który szybkimi zwodami położył najpierw bramkarza, a potem dwóch obrońców i trafił do pustej bramki. Kolejna minuta to trzy akcje gospodarzy i trzy bramki dla nich. Najpierw szybką akcję i strzał przeciął wślizgem Jakub Molicki kierując piłkę do naszej bramki. Następnie niedokładnie rozegrana przez Filipa Twardowskiego piłka przejęta przez Oskara Stankowiaka, mocny strzał i 5-4, a po chwili strzał Romana Vakhuli zmienia wynik na 6-4. Gonimy wynik i w 18 minucie mocny strzał pod poprzeczkę z rzutu wolnego z 7 metra Huberta Olszaka i mamy gola kontaktowego na 6-5. Do końca walczymy o remis, a na 15 sekund przed końcem minimalnie z piłką minął się Jan Martin zamykając podanie z lewej strony.
Sparing kończymy szczęśliwie bez kolejnych kontuzji, bo w Pniewach nie zobaczyliśmy dziś Michała Bartnickiego, Piotra Pietruszko i Jarka Radlińskiego. Nasza gra na tle klasowego rywala wyglądała obiecująco, stworzyliśmy sobie wiele sytuacji bramkowych, pojawiają się jeszcze błędy w obronie czy ustawieniu, ale progres jest już widoczny. Z optymizmem czekamy na kolejne mecze z KS Polkowice, Acana Jelczem Laskowice oraz GSF Gliwice.
Wynik 6-5 (1-2)
I połowa
2 min. Jakuba Molicki 0-1
11 min. Hubert Olszak 0-2.
15 min. Mateusz Kostecki 1-2.
II połowa
5 min. Adrian Skrzypek 2-2
6 min. Kamil Kruszyński 2-3
10 min. Gracjan Miałkas 3-3
12 min. Kamil Kruszyński 3-4
14 min. Jakub Molicki samobójcza
15 min Oskar Stankowiak 5-4
15 min. Roman Vakhula 6-4
17 min. Hubert Olszak 6-5


















