Kolejne zwycięstwo w 1. Polskiej Lidze Futsalu na naszym koncie. W niedzielę 04.11 zwyciężyliśmy na wyjeździe z WNS Malwee Łódź 6:1 (1-1).
Podopieczni Tomasza Trznadla od początku ruszyli do ataku. Gospodarze, tak ja w swoim poprzednim meczu w Białymstoku nastawili się na obronę. Gra toczyła się głównie na połowie łodzian, ale to oni w 8 minucie, dość niespodziewane zdobyli pierwszą bramkę. Moment zawahania naszych w obronie wykorzystał Adam Wróblewski otwierając wynik strzałem z prawej strony boiska. Chwilę później do wyrównania, po wznowieniu Huberta Olszaka z rzutu rożnego doprowadził Kacper Konopacki. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, lecz trudno jest stwierdzić, że był on sprawiedliwy. Stworzyli sobie mnóstwo sytuacji podbramkowych, ale wykorzystaliśmy udało tylko jedną.
Po zmianie stron skuteczność po naszej stronie znacznie wzrosła. Sygnał do walki dali nasi kibice, którzy w kilkunastoosobowej grupie udali się do Łodzi. Dźwięk bębna i trąbek od pierwszych sekund drugiej połowy, oraz nasza sektorówka przyniosła natychmiastowy efekt. W pierwszej akcji rzut z autu wykonał Jan Martin celnie podając do Adriana Niedźwiedzkiego, a ten zamienił je na bramkę. Po dwóch minutach ten sam zawodnik indywidualną akcją podwyższył prowadzenie. Od tego momentu na wiele więcej pozwolili też sobie łodzianie, którzy przez szybko stracone bramki, zmuszeni zostali do bardziej otwartej gry. My rozstrzelaliśmy się na dobre, inkasując kolejne trafienia. Po dwójkowej akcji podanie od Kamila Kruszyńskiego na bramkę zamienił ponownie Adrian Niedźwiedzki inkasując klasycznego hat-tricka. Kolejna to efekt akcji Jana Martina, który ładnym zwodem minął obrońcę gospodarzy i podał na wolne pole do Kamila Kruszyńskiego, piłkę jednak dotknął obrońca gospodarzy Emil Krawczyk, kierując ją do siatki. Ostatnie trafienie dla nas zaliczył Filip Walczak, zmieniając kierunek piłki uderzonej przez Kamila Kruszyńskiego.Gospodarze próbowali jeszcze gry z wycofanym bramkarzem, ale nie przyniosło to żadnego efektu. My jeszcze dwukrotnie obiliśmy słupek po strzałach Jakuba Molickiego. Serdecznie dziękujemy kibicom, którzy swoim dopingiem wsparli nas podczas tego wyjazdu.
Najbliższy mecz rozegramy 11 listopada 2018 o godz. 16.00 we własnej hali. Spotkanie, które odbędzie się w ramach obchodów Święta Niepodległości będzie miało specjalną oprawę, a rywalem naszych futsalistów będzie Team Lębork z którym sąsiadujemy w ligowej tabeli.














