W swoim pierwszym meczu sparingowym w ramach okresu przygotowawczego przed zbliżającym się sezonem wygraliśmy z zespołem Red Dragons Pniewy 4:2. W naszych barwach mieli okazję pokazać się po raz pierwszy nowi zawodnicy, a hala w Poniecu zapełniła się w połowie pomimo nietypowej pory rozgrywania spotkania. Trenerzy obu drużyn wykorzystali sparing do sprawdzenia dyspozycji swoich zawodników po między-sezonowej przerwie i wymagających zeszłotygodniowych treningach, stąd duża rotacja składem w trakcie meczu. W drużynie z Pniew zagrał Łukasz Błaszczyk, który w poprzednim sezonie w 1. lidze bronił naszej bramki.
Od pierwszych minut meczu tempo rozgrywania akcji było na wysokim poziomie, a już w pierwszej próbką swoich umiejętności popisał się nasz nowy zawodnik Dawid Witek, który strzelił kilkanaście centymetrów ponad poprzeczką. Piłkarze obu drużyn grali ostro, co pokazuje jak poważnie został potraktowany ten sparing z obu stron. Na kolejną akcję, która prawie przyniosła bramkę czekaliśmy do 8. Minuty, gdy Michał Bartnicki dokręcając piłkę lewą nogą strzelił minimalnie obok słupka.
Od 11 minuty rozpoczął się okres dominacji naszej drużyny, który przyniósł rzut wolny, po którego rozegraniu bardzo musiał się postarać bramkarz drużyny przeciwnej. Drużyna z Pniew miała w tym czasie spore problemy ze stworzeniem zagrożenia pod naszą bramką. Przerwała to kontrą, po akcji w której sporym kunsztem bramkarskim wykazał się Michał Długosz. W 12. minucie Sebastian Wojciechowski trafił w słupek, a w kolejnych akcjach miał kilka znakomitych przechwytów. Ten okres dobrej gry naszych zawodników zakończył się przedłużonym rzutem karnym w 16. Minucie, który nie został wykorzystany przez Jakuba Molickiego.Sytuacja ta zemściła się na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy, gdy skuteczną kontrę wyprowadziła drużyna Red Dragons, a Dawid Kubiak rozpoczął strzelanie w dzisiejszym sparingu. W ostatnich sekundach pierwszej połowy byliśmy bliscy doprowadzenia do wyrównania, ale pierwszy strzał Jana Martina obronił Łukasz Błaszczyk, a dobitka okazała się minimalnie niecelna.
Druga połowa rozpoczęła się od zmian w bramkach w obu zespołach i dalszej przewagi naszych zawodników, co zaowocowało szybką zmianą wyniku. W 22. minucie zawodnicy z Pniew strzelili gola samobójczego, a po kilkudziesięciu sekundach wyszliśmy na prowadzenie za sprawą koronkowo rozegranej akcji, zakończonej strzałem Kacpra Konopackiego. Red Dragons starali się szybko odpowiedzieć, ale swoje akcje kończyli obijaniem słupków.W kolejnych minutach drugiej połowy było kilka dobrych strzałów naszego zespołu, ale świetnie między słupkami spisywał się bramkarz drużyny z Pniew.
W 31. minucie swojego pierwszego gola w barwach GI Malepszy Futsal Leszno strzelił Dawid Witek, podwyższając prowadzenie na 3:1. Po tym golu nasi zawodnicy pokazali, że nie zadowala ich takie prowadzenie i już po trzech minutach cieszyli się z czwartego gola, gdy Jan Martin zmieścił piłkę między rękoma bramkarza, a słupkiem. 38. minuta okazała się pechowa dla naszej drużyny, ponieważ straciliśmy drugiego gola, a po chwili z bólu zwijał się Sebastian Wojciechowski, który jednak szybko powrócił do gry. Do ostatnich sekund Red Dragons starali się strzelić kontaktowego gola, ale mecz zakończył się zwycięstwem naszej drużyny 4:2. W spotkaniu z bardzo dobrej strony zaprezentowali się nasi nowi bramkarze Michał Długosz i Krzysztof Bartkowiak.
Kolejny sparing zaplanowany jest na 11 sierpnia z Herthą 06 Berlin i rozegrany zostanie również w hali w Poniecu.
Relację przygotował Piotr Wieczorek

