GI Malepszy Futsal zakończył rozgrywki ligowe na szóstym miejscu. W pewnym momencie wydawało się jednak, że leszczynianie są w stanie powalczyć o pudło. Wielkie nadzieje w zespole pokładał prezes klubu, Paweł Mrozkowiak.
Na taki, a nie inny rezultat złożyło się kilka czynników. Jednym z najważniejszych była zbyt wąska kadra w drugiej części sezonu. Niektóre, dosyć zaskakujące rozstrzygnięcia, spowodowały że biało-czerwoni musieli zadowolić się niższą lokatą. – Na pewno oczekiwania były większe. Moim zdaniem mogliśmy powalczyć o trzecie miejsce w tabeli. Zespołów z Piły, a szczególnie z Zielonej Góry, nie byliśmy w stanie przeskoczyć. Najniższy stopień podium był w naszym zasięgu. Główną przyczyną niżej pozycji była zbyt krótka ławka zawodników w ostatnich meczach wyjazdowych, choć przegraliśmy też dwa ważne mecze u siebie, z Mosiną i Kostrzynem. Pogubiliśmy te punkty, których potem w końcowym rozrachunku zabrakło – przyznał Mrozkowiak.
Leszczyński team, podobnie jak w ubiegłorocznej kampanii, poprowadził duet trenerski. Nową, ale znaną w Lesznie postacią, był pochodzący z Góry, Tomasz Krysiak. Na stanowisku pozostał natomiast Krzysztof Kaczmarzyk. – Od początku naszej gry w II lidze postawiliśmy na trenerów z okolic. Każdy z nich, zarówno Grzegorz Posikata, Krzysztof Kaczmarzyk, jak i Tomasz Krysiak, wnieśli coś nowego do zespołu. W tym miejscu chciałbym im podziękować, za to że pomogli nam i podjęli się pracy w klubie futsalowym, mając do tej pory doświadczenia raczej z piłką trawiastą. Pytanie, które musimy sobie postawić jest takie, czy kontynuować dotychczasową politykę, czy jednak postawić na trenera spoza Leszna i okolic, ale jednak z doświadczeniem futsalowym – kontynuuje.
Wszystko wskazuje na to, że w klubie dojdzie do poważnych roszad, mających na celu poprawę dotychczasowych osiągnięć. Z myślą o dalszym rozwoju dyscypliny, potrzebny jest zdecydowany skok sportowy. – Cały czas chcemy się rozwijać i podnosić poziom sportowy i organizacyjny. Organizacyjnie zrobiliśmy duży krok do przodu, a teraz jest czas na to, ażeby znacznie podnieść także poziom sportowy. Wydaje się, że nastał ten moment, aby znacznie wzmocnić się kadrowo. Do 4-5 zawodników, którzy sprawdzili się w tym sezonie, będziemy chcieli dołączyć 2-3 graczy spoza naszego regionu, którzy mają już za sobą występy w ekipach futsalowych. Chcemy także zaprosić do gry zawodników z naszego regionu, chcących spróbować sił w futsalu. Zapraszamy do kontaktu z naszym klubem poprzez naszego facebooka lub mailowo (futsal.leszno@gmail.com). Niezależnie od tego, w drugiej połowie sierpnia zaprosimy wszystkich chętnych na otwarte treningi, kiedy będzie możliwość dołączenia do naszego zespołu. Zachęcamy zwłaszcza osoby młode w wieku 17-19 lat, mogących stanowić o sile drużyny za kilka lat – namawia sternik.
W minioną niedzielę na hali sportowo-widowiskowej w Rydzynie odbył się turniej juniorów. W zawodach wzięły udział dwie ekipy gospodarzy. Podopieczni Piotra Bukowskiego zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. – Wspaniałą pracę szkoleniową wykonują leszczyńskie akademie piłkarskie. Jak pokazał turniej w Rydzynie, mamy fantastycznych zawodników w kategorii U-14. Jak powiedział po zawodach manager ekstraklasowego Red Dragons Pniewy Pan Rafał Gnybek, w których uczestniczył wraz ze swoim zespołem, Leszno już teraz miałoby duże szanse na walkę z sukcesami w imprezach rangi mistrzowskiej w tej kategorii wiekowej. Na jesień będziemy chcieli zorganizować duży turniej, być może o randze Mistrzostw Wielkopolski, właśnie w kategorii U-14 – zdradza popularny „Mrozu”. – Chciałbym tutaj podziękować władzom miasta Leszna oraz sponsorowi drużyn juniorskich, firmie LOB S.A., dzięki którym możemy rozwijać futsal wśród dzieci i młodzieży – dodaje.
Pomimo gry na poziomie II ligi, klub poczynił wielki postęp organizacyjny. Innowacyjne działania podejmowane przez klub zostały zauważone w środowisku futsalowym. Rywale nie mogli się nadziwić i nie szczędzili pochwał pod adresem Leszna. Dyscyplina cieszyła się także sporym zainteresowaniem ze strony kibiców. – Jak już wspomniałem, organizacyjnie jesteśmy w stanie robić widowiska sportowe na najwyższym poziomie. Do poziomu organizacyjnego musi dołączyć również poziom sportowy. Jeżeli przyjdą wyniki sportowe, to jestem przekonany, że hala Trapez będzie wypełniona po brzegi na wszystkich naszych spotkaniach. Mamy mnóstwo pomysłów na uatrakcyjnienie imprez. Nie będę wszystkiego zdradzał, powiem tylko, że mamy zamiar w kolejnym sezonie, przynajmniej w jednym z meczów, rozłożyć specjalną matę, na której swoje mecze rozgrywają zespoły w Ekstraklasie. Będzie to niezwykła atrakcja i zupełnie nowe wrażenia z oglądania futsalu – mówi tajemniczo.
Mrozkowiak wierzy, że dzięki wsparciu sponsorów i władz miasta, uda się w przeciągu kilku lat zaistnieć na futsalowej mapie Polski. – Oprócz pasji i zaangażowania, jakie wkłada w ten projekt kilka osób związanych lub współpracujących z naszym klubem, niezbędne do rozwoju są pieniądze. Chciałbym bardzo podziękować prezydentom Łukaszowi Borowiakowi i Piotrowi Jóźwiakowi za środki finansowe, wszelką nieocenioną pomoc w tym kierunku i obecność na wspólnie organizowanym z Urzędem Miasta Leszna Meczu Niepodległości i innych spotkaniach. Dziękuję wszystkim tym sponsorom, którzy są z nami od początku oraz tym, którzy dołączyli do nas w poprzednim sezonie. Rafałowi Malepszemu – sponsorowi tytularnemu klubu i firmie FoodWorks Poland – sponsorowi głównemu. Przy tej okazji zachęcam do wspierania naszego klubu. W najbliższym czasie przygotujemy nowe propozycje pakietów sponsorskich na kolejny sezon. Celem w przyszłorocznych rozgrywkach będzie walka o zwycięstwo w II lidze futsalu i awans do I ligi. Bądźcie Państwo razem z nami – zakończył.

