Mikołaj Juskowiak – pasjonat sportu, zwłaszcza tego w lokalnym wydaniu. Od dziesięciu lat związany z Tygodnikiem Żużlowym. Przez dwa lata był korespondentem niestety już nieistniejącego portalu WielkopolskiSport.pl, gdzie pisał o wszystkich dyscyplinach z Leszna, ale także z Kościana, czy Rawicza. Kibic piłki nożnej, zwłaszcza ligi hiszpańskiej oraz piłki ręcznej. Ostatnio złapał futsalowego bakcyla.
W przededniu startu II ligi futsalu przypomniało mi się jak kiedyś myślałem o tej dyscyplinie i kiedy pierwszy raz się nią zainteresowałem:
Słyszałeś? W Lesznie jest futsal – mówię do brata.
Co? – odpowiada.
Futsal, czyli piłka nożna na hali, idziemy?
Tak mniej więcej wyglądała wówczas moja wiedza na temat tej dyscypliny. Brat jeszcze rzucił, że zamiast oglądać woli pograć, bo właśnie w sobotę jedzie z kumplami na halę pobiegać za piłą. Pierwszy sezon leszczyńskiego futsalu jakoś mnie ominął, coś tam słyszałem, ale jakoś nie miałem okazji obejrzeć na żywo. Przecież w sezonie zimowym jest choćby piłka ręczna. Za to już w drugim sezonie wybrałem się zaraz na pierwszy mecz.
I co? I niespodzianka. Gra szybka, dynamiczna, dużo zwrotów akcji, tak naprawdę do końca nie wiadomo jakim wynikiem mecz się zakończy, nawet na kilka minut przed końcową syreną. Z piłką nożną na trawie wspólne jest tylko to, że piłkę kopie się nogą. Reszta to zupełnie inne zasady przez co inna dyscyplina.
W Lesznie dyscypliną numer jeden, niepodważalnie, jest żużel, to tam chodzi najwięcej kibiców, to właśnie tym żyje cały region, w końcu to tam jest największa kasa. Kiedy mecz jedzie Unia to ściągają do Leszna mieszkańcy Gostynia, Kościana, Rawicza, Wolsztyna czy nawet Głogowa. Nie można z tym konkurować, koniec. Do obsadzenia jest pozycja dyscypliny numer dwa, zwłaszcza w sezonie halowym, kiedy silniki motocykli żużlowych milkną. MKS Real Astromal Leszno gra w I lidze szczypiornistów i to chyba ta dyscyplina w ostatnim czasie przysparzała najwięcej emocji kibicom w halach naszego miasta. W I lidze gra także koszykarska Jamalex Polonia 1912 Leszno, poważna konkurencja dla piłkarzy ręcznych. Poprzedni sezon zakończył się przecież dużym sukcesem, czyli awansem po perfekcyjnym wręcz sezonie. Na poziomie I ligi grają także koszykarki x-Demon Tęczy, ale póki co, to nie ten kaliber emocji i póki co jeszcze brak osiągnięć. W III lidze rywalizują siatkarze UKS 9 Leszno, to z kolei siatkówka. Nie można zapomnieć o pokrewnej futsalowi, piłce nożnej, chociaż to nie hala a trawa. Tylko że, Polonia gra w IV lidze, przez co kibiców garsteczka.
W czym zatem II-ligowy KS Futsal Leszno jest gorszy od powyższych klubów, od powyższych dyscyplin? Na pewno ma o tyle trudniej, że w naszym kraju nie jest to dyscyplina wiodąca. W Lesznie nie ma tradycji futsalowych. Patrząc jednak na to co dzieje się w tym klubie można być spokojnym, że wkrótce…
Są podstawy do tego, by po tym sezonie, „zarażonych” futsalem w naszym mieście, było dużo więcej osób.

