Mistrz był lepszy

W meczu towarzyskim, rozegranym w ramach obchodów 98. rocznicy Powstania Wielkopolskiego, GI Malepszy Futsal Leszno przegrał u siebie z Gattą Active Zduńska Wola 1:6.

Spotkanie pokazowe było wspaniałym zwieńczeniem roku dla naszego miasta, a zarazem rewelacyjną promocją futsalu. Wydarzenie zostało uświetnione przez efekty specjalne i, co najważniejsze, trybuny zapełniły się po brzegi. Aktualny mistrz Polski pokazał klasę i nie dał cienia szans liderowi II ligi.

Początek należał jednak do gospodarzy. Dogodne okazje zmarnowali Jan Martin, Jakub Molicki i Dariusz Pieczyński. Co nie udało się biało-czerwonym, udało się rywalowi. W 6 minucie, Łukasza Błaszczyka pokonał Igor Sobalczyk. Leszczynianie mogli szybko odpowiedzieć, lecz Łukaszowi Janowiczowi zabrakło dokładności w wykończeniu akcji. W kolejnym okresie, to przyjezdni mieli większą przewagę optyczną natomiast nasz team nastawił się na grę z kontry. Skuteczniejsi w swoich poczynaniach byli podopieczni Wojciecha Sopura. W 15 minucie do siatki ponownie trafił Sobalczyk, a chwilę później prowadzenie na 3:0 podwyższył Arkadiusz Szypczyński. Takim rezultatem zakończyła się pierwsza odsłona.

Drugą połowę z animuszem rozpoczęli miejscowi. W 23 minucie niesamowitą interwencją po strzale Przemysława Czajki popisał się Dariusz Słowiński. 120 sekund po tej sytuacji, leszczynianie zdobyli pierwszą bramkę, której autorem był kapitan zespołu, Molicki. Niestety, potem strzelali już tylko goście. Najpierw uczynił to Mateusz Olczak, a następnie hattricka skompletował Sobalczyk. Wynik na 6:1 dla biało-czarnych ustalił w samej końcówce Krzysztof Adamski.

GI Malepszy Futsal Leszno: Błaszczyk, Twardowski – Chmielewski, Martin, Janowicz, Molicki, Walczak, D. Pieczyński, Drewnowski, P. Przymus, Czajka, Olszak

Gatta Active Zduńska Wola: Słowiński, Miłosiński – Adamski, Stanisławski, Olczak, Krawczyk, Sobalczyk, Marciniak, Kiełpiński, Milewski, Szypczyński

Bramki: Sobalczyk 6′ 15′ 37′ Szypczyński 16′ Olczak 26′ Adamski 40′ – Molicki 25′
Przewinienia: 3-4(2-1)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *