Olszak: Spodziewaliśmy się trudnego spotkania

Zacięty przebieg miała niedzielna potyczka pomiędzy GI Malepszy Futsal Leszno a Perfectą Złotów. Ostatecznie, lider II ligi triumfował nad przedostatnią ekipą tabeli. Nie był to jednak najlepszy mecz w naszym wykonaniu, o czym dobrze wie Hubert Olszak.

Zawody w hali „Złotowianka” były bardzo emocjonujące i trzymały w napięciu prawie do samego końca. Szczególnie w drugiej połowie, kiedy to rywal niebezpiecznie zbliżył się do gości na jedno trafienie. – Przeciwnik nam się postawił, ale spodziewaliśmy się trudnego spotkania. Kosztowało nas ono dużo sił, co było widać na boisku. Może lepiej, iż zagraliśmy gorzej teraz, aniżeli za tydzień, kiedy to rozegramy arcyważne starcie domowe z Koninem – przyznał po ostatniej syrenie Olszak.

Podopieczni Dariusza Pieczyńskiego nie zwykli popełniać w tym sezonie tak prostych błędów w obronie. Pomimo słabszej postawy tej formacji, biało-czerwoni zainkasowali na swoje konto kolejne trzy punkty. – Przede wszystkim musimy bardziej skupić się na grze defensywnej, bo to było naszą kulą u nogi. Dopiero później możemy myśleć o ofensywie. Nie powinniśmy tracić tylu bramek. Złotów zdobył ich aż pięć, a we wcześniejszych pięciu kolejkach straciliśmy ich zaledwie sześć. Mamy jeszcze czas, aby nad tym popracować na treningach. Cieszę się z tego, że wygraliśmy – tłumaczy 27-letni zawodnik.

Były gracz klubów piłkarskich był jedną z najskuteczniejszych postaci swojej drużyny. Popularny „Hubi” dwukrotnie pokonywał bramkarza Perfecty, Jakuba Adamskiego. – Nie jest aż tak istotne, kto strzela gole. Najważniejsze jest to, że zwyciężył zespół. Jestem oczywiście zadowolony, że udało mi się przełamać i dwukrotnie wpisać się na listę strzelców – zakończył.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *