Przeczytajcie jak naszą pierwszą rundę podsumował Redaktor Naczelny portalu LeszczyńskiSport.pl Daniel Nowak
Koniec roku to czas podsumowań. Nie inaczej jest w przypadku GI Malepszy Futsal Leszno. Rozgrywki Futsal Ekstraklasy osiągnęły półmetek i jest to doskonała okazja, aby ocenić aktualny stan posiadania naszego beniaminka.
Leszczyńscy działacze bardzo szybko osiągnęli założony cel. Przypomnijmy, iż zaledwie pięć lat wystarczyło, aby GI Malepszy Futsal Leszno znalazł się z najwyższej klasie rozgrywkowej. Przed biało-czerwonymi kolejne wyzwanie. Ich celem na pierwszy sezon jest utrzymanie drużyny w Futsal Ekstraklasie.
Aktualny bilans naszej drużyny to 4 zwycięstwa, 3 remisy i 6 porażek. 15 punktów w ligowej tabeli, na ten moment daje podopiecznym Tomasza Trznadla bezpieczną, dziewiątą lokatę. – Tych kilka punktów moglibyśmy mieć więcej, ale ja cały czas powtarzam, że suma szczęścia zawsze równa się zero. Nie ukrywam, że w kilku meczach mieliśmy trochę szczęścia, z kolei w innych zgubiliśmy punkty na własne życzenie – przyznaje szkoleniowiec.
Kibice z całą pewnością miło wspominać będą debiut w elicie. Przypomnijmy, iż GI Malepszy Futsal Leszno pokonał we własnej hali faworyzowany Clearex Chorzów i była to zdecydowanie największa niespodzianka 1. kolejki. Potem przyszły porażki: ta dość nieoczekiwana w Katowicach oraz w Lesznie z Gattą Active Zduńska Wola. W kolejnym spotkaniu biało-czerwoni zainkasowali bardzo cenny punkt na wyjeździe z wicemistrzem Polski z Torunia. Wśród poniesionych porażek najbardziej żałować można tej, u siebie z Red Devils Chojnice. Wszak aktualnie to czerwona latarnia rozgrywek.
Podopieczni szybko wrócili na właściwe tory, wygrywając w Gliwicach i po szalonym meczu w Trapezie z Gwiazdą Ruda Śląska. 6 zdobytych w tym okresie punktów, pozwoliło im na stałe zadomowić się w środku stawki. Leszczynianie nie spoczywali na laurach i wciąż szukali punktów. Pełnej puli nie udało się zdobyć w Pniewach, a rewanż w Lesznie z całą pewnością będzie miał ogromne znaczenie. Najbardziej dotkliwą porażkę nasz zespół poniósł w ostatnim ligowym starciu w tym roku. Wprawdzie Rekord Bielsko-Biała był zdecydowanym faworytem tej konfrontacji, ale porażka 0:10 nie przystoi nawet beniaminkowi.
M Klub M Z R P Pkt + –
1. Rekord Bielsko-Biała 12 11 0 1 33 76 22
2. Clearex Chorzów 13 8 1 4 25 57 34
3. FC KJ Toruń 12 7 4 1 25 43 25
4. Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice 13 6 5 2 23 37 18
5. Constract Lubawa 13 6 4 3 22 46 40
6. Gatta Active Zduńska Wola 13 7 1 5 22 46 41
7. AZS UŚ Katowice 13 7 0 6 21 40 48
8. Piast Gliwice 13 6 2 5 20 38 28
9. GI Malepszy Futsal Leszno 13 4 3 6 15 28 46
10. GSF Gliwice 13 4 2 7 14 42 45
11. MOKS Słoneczny Stok Białystok 13 4 1 8 13 28 46
12. Red Dragons Pniewy 13 1 5 7 8 35 58
13. Gwiazda Ruda Śląska 13 2 2 9 8 30 57
14. Red Devils Chojnice 13 1 2 9 5 29 67
Wiele drużyn w Futsal Ekstraklasie ma swoich szeregach obcokrajowców. Leszno gra polskim składem, co nie jest bez znaczenia w rywalizacji z bardziej doświadczonymi ekipami. – W zdecydowanej większości gramy zawodnikami, którzy wywalczyli awans z pierwszej ligi i nie widać, żebyśmy jakoś diametralnie odstawali od przeciwników. Pamiętajmy, że straciliśmy Kacpra Konopackiego, a to była naprawdę ważna postać w naszym zespole – podkreśla trener Tomasz Trznadel.
Przed leszczynianami niezwykle trudna runda rewanżowa. GI Malepszy Futsal Leszno do zmagań o ligowe punkty powróci 11 stycznia i wybierze się do Chorzowa, na mecz z rozpędzonym Clearexem. Leszczynianie powalczą o przerwanie złej passy, bowiem w ostatnich czterech meczach nie wygrywali.
W 2020 roku nasza ekipa wyjedzie między innymi do Chojnic, Rudy Śląskiej i Białegostoku. I trzeba to jasno podkreślić, że będą to kluczowe mecze w kontekście utrzymania. Pamiętajmy, iż bezpośredni rywale w tej walce będą mieli atut w postaci własnego boiska. W Trapezie zameldują się również sąsiedzi z Pniew. Starcie z Red Dragons to nie będą tylko derby. To będzie wojna o każdy centymetr parkietu. Zanim to jednak nastąpi biało-czerwoni powinni zrobić wszystko, aby zrewanżować się za porażkę w Katowicach. AZS UŚ do Leszna zawita już 19 stycznia, a warto mieć na uwadze, iż nie jest to już taka drużyna, jak ta z początku sezonu, kiedy to akademicy wyrastali na czarnego konia rozgrywek.
1. Futsal Leszno – Clearex Chorzów 2:1
2. AZS UŚ Katowice – Futsal Leszno 4:1
3. Futsal Leszno – Gatta Active Zduńska Wola 3:4
4. FC Toruń – Futsal Leszno 1:1
5. Futsal Leszno – Red Devils Chojnice 5:8
6. GSF Gliwice – Futsal Leszno 3:5
7. Futsal Leszno – Gwiazda Ruda Śląska 6:5
8. Constract Lubawa – Futsal Leszno 4:0
9. Futsal Leszno – Moks Słoneczny Stok Białystok 2:0
10. Red Dragons Pniewy – Futsal Leszno 2:2
11. Futsal Leszno – Acana Orzeł Jelcz-Laskowice 1:1
12. Futsal Leszno – Piast Gliwice 0:3
13. Rekord Bielsko-Białą – Futsal Leszno 10:0
14. Clearex Chorzów – Futsal Leszno 11.01.2020
15. Futsal Leszno – AZS UŚ Katowice 19.01.2020
16. Gatta Active Zduńska Wola – Futsal Leszno 15.02.2020
17. Futsal Leszno – FC Toruń 01.03.2020
18. Red Devils Chojnice – Futsal Leszno 07.03.2020
19. Futsal Leszno – GSF Gliwice 15.03.2020
20. Gwiazda Ruda Śląska – Futsal Leszno 21.03.2020
21. Futsal Leszno – Constract Lubawa 29.03.2020
22. Moks Słoneczny Stok Białystok – Futsal Leszno 04.04.2020
23. Futsal Leszno – Red Dragons Pniewy 19.04.2020
24. Acana Orzeł Jelcz-Laskowice – Futsal Leszno 25.04.2020
25. Piast Gliwice – Futsal Leszno 09.05.2020
26. Futsal Leszno – Rekord Bielsko-Biała 17.05.2020
Sytuacja GI Malepszy Futsal Leszno wydaje się być przyzwoita, choć nie bardzo dobra. Drużyny z dołu tabeli będą robić wszystko, aby wydostać się z tej strefy. Niektóre z nich przerwie poczyniły znaczne wzmocnienia. Czy na takowe możemy liczyć w Lesznie? – Wiadomo, że ja bym chciał dodać trochę jakości, ale budżet klubu nie jest z gumy. Ta druga runda będzie bardzo trudna, ze względu na kartki, czy ewentualne kontuzje – zdradza leszczyński szkoleniowiec.
Mamy dosyć trudny terminarz i czeka nas aż siedem spotkań na wyjeździe i sześć u siebie. Musimy walczyć i szukać punktów w każdym spotkaniu. W pierwszej rundzie na wyjeździe wygraliśmy z GSF i zremisowaliśmy z wicemistrzem Polski i mam nadzieję, że podobnie będzie w nowym roku. Wierzę, że z meczu na mecz będziemy wyglądać coraz lepiej na parkiecie i poprawi się nasza efektywność z przodu – podsumowuje Tomasz Trznadel.
Beniaminek z Leszna ma bardzo pokaźny atut. Tym atutem jest publiczność, której próżno szukać na innych arenach Futsal Ekstraklasy. – Każdy, kto tutaj przyjeżdża podkreśla, że na trybunach panuje świetna atmosfera, a spotkania często ogląda komplet kibiców. Takie mecze, jak ten telewizyjny z Red Devils czy Piastem to świetna promocja dla całej dyscypliny, miasta oraz klubu. Dziękujemy za to kibicom, którzy są z nami na dobre i na złe – zakończył trener, który wprowadził GI Malepszy Futsal Leszno do elity, a teraz ma za zadanie zrobić kolejny krok.


